„Gadżety poszły w internety” – trendy e-commerce w sprzedaży gadżetów B2B
Serdecznie zapraszam do lektury mojego najnowszego artykułu eksperckiego opublikowanego na łamach OOH Magazine. Analizuję w nim cyfrową transformację branży upominków reklamowych oraz to, jak zachowania konsumenckie przenikają do świata B2B. Pełny tekst znajdziecie Państwo tutaj: „Gadżety poszły w internety". Trendy e-commerce w sprzedaży gadżetów reklamowych.
Jako prezes zarządu Promoshop.pl na co dzień obserwuję, jak internet zdominował procesy zakupowe. Tradycyjnie nasza branża opierała się na osobistych relacjach. Dziś jednak, aby osiągnąć skalowalność, musimy zrozumieć potęgę e-commerce. Dla osób ceniących czas, przygotowałem poniżej krótkie podsumowanie kluczowych wniosków z wywiadu.
Jak e-commerce zmienia zasady gry w branży reklamowej?
- Skalowalność vs. Tradycja: Sprzedaż oparta na spotkaniach i relacjach ma wysoką skuteczność, ale nie da się jej w nieskończoność skalować (ogranicza nas czas). Klienci biznesowi coraz częściej przenoszą nawyki z rynku detalicznego (B2C) – chcą działać szybko, wygodnie i w dużej mierze samodzielnie (inbound marketing).
- Widoczność to być albo nie być: Konkurencja w sieci jest potężna. Wyścig o zamówienia wygrywają dystrybutorzy, którzy są najwyżej w wynikach wyszukiwania Google i oferują klientom zoptymalizowaną, intuicyjną ścieżkę zakupową.
- Oczekiwania klienta online: Poza walką cenową, która wymuszana jest przez korporacyjne procedury, liczy się technologia. Wygrywają te platformy, które posiadają przejrzystą nawigację oraz zaawansowane konfiguratory pozwalające na realizację całego procesu (w tym wizualizacji i płatności) online.
- Polaryzacja rynku (Dyskonty vs. Butiki): Internet wyraźnie dzieli rynek. Z jednej strony powstają zautomatyzowane "dyskonty gadżetowe" walczące ceną i widocznością w wyszukiwarce. Z drugiej rosną "butiki gadżetowe" skupione na unikalnych, szytych na miarę realizacjach.
Czy to zmierzch ery handlowców?
Zdecydowanie nie. Automatyzacja doskonale radzi sobie z powtarzalnymi zamówieniami znanych produktów. Jednak tam, gdzie w grę wchodzą zamówienia specjalne, skomplikowane procesy produkcyjne i potrzeba wykreowania niepowtarzalnego efektu wizerunkowego, osobiste wsparcie kreatywnego, doświadczonego doradcy zawsze będzie niezastąpione.
